"Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego" J 6, 68.



Subskrypcja! 

Prosimy poda─ç e-mail


Prosimy potwierdzi─ç adres e-mail

















 

Sz├│sta Niedziela Wielkiego Postu. Niedziela Palmowa

Ko┼Ťci├│┼é ┼Ťwi─Ötuje┬á: Niedziel─Ö Palmow─ů

Wspominamy: : Św. Stefana IX
image Inni Święci danego dnia...

Czytania z dnia

Komentarz do Ewangelii : Homilia przypisywana ┼Ťw. Epifaniuszowi z Salaminy
"Oto Kr├│l tw├│j idzie do ciebie. Pokorny - jedzie na osio┼éku, na o┼Ťl─ůtku, ┼║rebi─Öciu o┼Ťlicy" (Za 9,9)

Ewangelia wg ┼Ťw. Marka 14,1-72.15,1-47.
Dwa dni przed Pasch─ů i ┼Üwi─Ötem Prza┼Ťnik├│w arcykap┼éani i uczeni w Pi┼Ťmie szukali sposobu, jak by Jezusa podst─Öpnie uj─ů─ç i zabi─ç.
Lecz m├│wili: ┬źTylko nie w czasie ┼Ťwi─Öta, by nie by┼éo wzburzenia mi─Ödzy ludem┬╗.
A gdy Jezus był w Betanii, w domu Szymona Trędowatego, i siedział za stołem, przyszła kobieta z alabastrowym flakonikiem prawdziwego olejku nardowego, bardzo drogiego. Rozbiła flakonik i wylała Mu olejek na głowę.
A niekt├│rzy oburzyli si─Ö, m├│wi─ůc mi─Ödzy sob─ů: ┬źPo co to marnowanie olejku?
Wszak można było olejek ten sprzedać drożej niż za trzysta denarów i rozdać ubogim». I przeciw niej szemrali.
Lecz Jezus rzek┼é: ┬źZostawcie j─ů; czemu sprawiacie jej przykro┼Ť─ç? Dobry uczynek spe┼éni┼éa wzgl─Ödem Mnie.
Bo ubogich zawsze macie u siebie i kiedy zechcecie, mo┼╝ecie im dobrze czyni─ç; lecz Mnie nie zawsze macie.
Ona uczyni┼éa, co mog┼éa; ju┼╝ naprz├│d nama┼Ťci┼éa moje cia┼éo na pogrzeb.
Zaprawd─Ö, powiadam wam: Gdziekolwiek po ca┼éym ┼Ťwiecie g┼éosi─ç b─Öd─ů t─Ö Ewangeli─Ö, b─Öd─ů r├│wnie┼╝ opowiada─ç na jej pami─ůtk─Ö to, co uczyni┼éa┬╗.
Wtedy Judasz Iskariota, jeden z Dwunastu, poszedł do arcykapłanów, aby im Go wydać.
Gdy to us┼éyszeli, ucieszyli si─Ö i przyrzekli da─ç mu pieni─ůdze. Odt─ůd szuka┼é dogodnej sposobno┼Ťci, jak by Go wyda─ç.
W pierwszy dzie┼ä Prza┼Ťnik├│w, kiedy ofiarowywano Pasch─Ö, zapytali Jezusa Jego uczniowie: ┬źGdzie chcesz, aby┼Ťmy poszli poczyni─ç przygotowania, ┼╝eby┼Ť m├│g┼é spo┼╝y─ç Pasch─Ö?┬╗
I pos┼éa┼é dw├│ch spo┼Ťr├│d swoich uczni├│w z tym poleceniem: ┬źId┼║cie do miasta, a spotka was cz┼éowiek, nios─ůcy dzban wody. Id┼║cie za nim
i tam, gdzie wejdzie, powiecie gospodarzowi: "Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami"?
On wska┼╝e wam na g├│rze sal─Ö du┼╝─ů, us┼éan─ů i gotow─ů. Tam przygotujecie dla nas┬╗.
Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, gdzie znaleźli, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę.
Z nastaniem wieczoru przyszedł tam razem z Dwunastoma.
A gdy zaj─Öli miejsca i jedli, Jezus rzek┼é: ┬źZaprawd─Ö, powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi, ten, kt├│ry je ze Mn─ů┬╗.
Zacz─Öli si─Ö smuci─ç i pyta─ç jeden po drugim: ┬źCzy┼╝bym ja?┬╗
On im rzek┼é: ┬źJeden z Dwunastu, ten, kt├│ry ze Mn─ů r─Ök─Ö zanurza w misie.
Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził».
A gdy jedli, wzi─ů┼é chleb, odm├│wi┼é b┼éogos┼éawie┼ästwo, po┼éama┼é i da┼é im m├│wi─ůc: ┬źBierzcie, to jest Cia┼éo moje┬╗.
Potem wzi─ů┼é kielich i odm├│wiwszy dzi─Ökczynienie da┼é im, i pili z niego wszyscy.
I rzek┼é do nich: ┬źTo jest moja Krew Przymierza, kt├│ra za wielu b─Ödzie wylana.
Zaprawd─Ö, powiadam wam: Odt─ůd nie b─Öd─Ö ju┼╝ pi┼é z owocu winnego krzewu a┼╝ do owego dnia, kiedy pi─ç go b─Öd─Ö nowy w kr├│lestwie Bo┼╝ym┬╗.
Po od┼Ťpiewaniu hymnu wyszli w stron─Ö G├│ry Oliwnej.
Wtedy Jezus im rzek┼é: ┬źWszyscy zw─ůtpicie we Mnie. Jest bowiem napisane: Uderz─Ö pasterza, a rozprosz─ů si─Ö owce.
Lecz gdy powstan─Ö, uprzedz─Ö was do Galilei┬╗.
Na to rzek┼é Mu Piotr: ┬źCho─çby wszyscy zw─ůtpili, ale nie ja!┬╗
Odpowiedzia┼é mu Jezus: ┬źZaprawd─Ö, powiadam ci: dzisiaj, tej nocy, zanim kogut dwa razy zapieje, ty trzy razy si─Ö Mnie wyprzesz┬╗.
Lecz on tym bardziej zapewnia┼é: ┬źCho─çby mi przysz┼éo umrze─ç z Tob─ů, nie wypr─Ö si─Ö Ciebie┬╗. I wszyscy tak samo m├│wili.
A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani, rzek┼é Jezus do swoich uczni├│w: ┬źUsi─ůd┼║cie tutaj, Ja tymczasem b─Öd─Ö si─Ö modli┼é┬╗.
Wzi─ů┼é ze sob─ů Piotra, Jakuba i Jana i pocz─ů┼é dr┼╝e─ç, i odczuwa─ç trwog─Ö.
I rzek┼é do nich: ┬źSmutna jest moja dusza a┼╝ do ┼Ťmierci; zosta┼äcie tu i czuwajcie!┬╗
I odszed┼észy nieco dalej, upad┼é na ziemi─Ö i modli┼é si─Ö, ┼╝eby - je┼Ťli to mo┼╝liwe - omin─Ö┼éa Go ta godzina.
I m├│wi┼é: ┬źAbba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest mo┼╝liwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chc─Ö, ale to, co Ty niech si─Ö stanie!┬╗
Potem wr├│ci┼é i zasta┼é ich ┼Ťpi─ůcych. Rzek┼é do Piotra: ┬źSzymonie, ┼Ťpisz? Jednej godziny nie mog┼ée┼Ť czuwa─ç?
Czuwajcie i m├│dlcie si─Ö, aby┼Ťcie nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale cia┼éo s┼éabe┬╗.
Odszed┼é znowu i modli┼é si─Ö, powtarzaj─ůc te same s┼éowa.
Gdy wr├│ci┼é, zasta┼é ich ┼Ťpi─ůcych, gdy┼╝ oczy ich by┼éy snem zmorzone, i nie wiedzieli, co Mu odpowiedzie─ç.
Gdy przyszed┼é po raz trzeci, rzek┼é do nich: ┬ź┼Üpicie dalej i odpoczywacie? Dosy─ç! Przysz┼éa godzina, oto Syn Cz┼éowieczy b─Ödzie wydany w r─Öce grzesznik├│w.
Wstańcie, chodźmy, oto zbliża się mój zdrajca».
I zaraz, gdy On jeszcze m├│wi┼é, zjawi┼é si─Ö Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim zgraja z mieczami i kijami wys┼éana przez arcykap┼éan├│w, uczonych w Pi┼Ťmie i starszych.
A zdrajca da┼é im taki znak: ┬źTen, kt├│rego poca┼éuj─Ö, to On; chwy─çcie Go i prowad┼║cie ostro┼╝nie!┬╗.
Skoro tylko przyszed┼é, przyst─ůpi┼é do Jezusa i rzek┼é: ┬źRabbi!┬╗, i poca┼éowa┼é Go.
Tamci za┼Ť rzucili si─Ö na Niego, i pochwycili Go.
A jeden z tych, kt├│rzy tam stali, doby┼é miecza, uderzy┼é s┼éug─Ö najwy┼╝szego kap┼éana i odci─ů┼é mu ucho.
A Jezus zwr├│ci┼é si─Ö i rzek┼é do nich: ┬źWyszli┼Ťcie z mieczami i kijami, jak na zb├│jc─Ö, ┼╝eby Mnie pochwyci─ç.
Codziennie naucza┼éem u was w ┼Ťwi─ůtyni, a nie pojmali┼Ťcie Mnie. Ale Pisma musz─ů si─Ö wype┼éni─ç┬╗.
Wtedy opu┼Ťcili Go wszyscy i uciekli.
A pewien m┼éodzieniec szed┼é za Nim, odziany prze┼Ťcierad┼éem na go┼éym ciele. Chcieli go chwyci─ç,
lecz on zostawi┼é prze┼Ťcierad┼éo i nago uciek┼é od nich.
A Jezusa zaprowadzili do najwy┼╝szego kap┼éana, u kt├│rego zebrali si─Ö wszyscy arcykap┼éani, starsi i uczeni w Pi┼Ťmie.
Piotr za┼Ť szed┼é za Nim z daleka a┼╝ na dziedziniec pa┼éacu najwy┼╝szego kap┼éana. Tam siedzia┼é mi─Ödzy s┼éu┼╝b─ů i grza┼é si─Ö przy ogniu.
Tymczasem arcykap┼éani i ca┼éa Wysoka Rada szukali ┼Ťwiadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zg┼éadzi─ç, lecz nie znale┼║li.
Wielu wprawdzie zeznawa┼éo fa┼észywie przeciwko Niemu, ale ┼Ťwiadectwa te nie by┼éy zgodne.
A niekt├│rzy wyst─ůpili i zeznali fa┼észywie przeciw Niemu:
┬źMy┼Ťmy s┼éyszeli, jak On m├│wi┼é: "Ja zburz─Ö ten przybytek uczyniony ludzk─ů r─Ök─ů i w ci─ůgu trzech dni zbuduj─Ö inny, nie r─Ök─ů ludzk─ů uczyniony"┬╗.
Lecz i w tym ich ┼Ťwiadectwo nie by┼éo zgodne.
Wtedy najwy┼╝szy kap┼éan wyst─ůpi┼é na ┼Ťrodek i zapyta┼é Jezusa: ┬źNic nie odpowiadasz na to, co oni zeznaj─ů przeciw Tobie?┬╗
Lecz On milcza┼é i nic nie odpowiedzia┼é. Najwy┼╝szy kap┼éan zapyta┼é Go ponownie: ┬źCzy Ty jeste┼Ť Mesjasz, Syn B┼éogos┼éawionego?┬╗
Jezus odpowiedzia┼é: ┬źJa jestem. Ujrzycie Syna Cz┼éowieczego, siedz─ůcego po prawicy Wszechmocnego i nadchodz─ůcego z ob┼éokami niebieskimi┬╗.
W├│wczas najwy┼╝szy kap┼éan rozdar┼é swoje szaty i rzek┼é: ┬źNa c├│┼╝ nam jeszcze potrzeba ┼Ťwiadk├│w?
S┼éyszeli┼Ťcie blu┼║nierstwo. C├│┼╝ wam si─Ö zdaje?┬╗ Oni za┼Ť wszyscy wydali wyrok, ┼╝e winien jest ┼Ťmierci.
I niekt├│rzy zacz─Öli plu─ç na Niego; zakrywali Mu twarz, policzkowali Go i m├│wili: ┬źProrokuj!┬╗ Tak┼╝e s┼éudzy bili Go pi─Ö┼Ťciami po twarzy.
Kiedy Piotr by┼é na dole na dziedzi┼äcu, przysz┼éa jedna ze s┼éu┼╝─ůcych najwy┼╝szego kap┼éana.
Zobaczywszy Piotra grzej─ůcego si─Ö przy ogniu, przypatrzy┼éa mu si─Ö i rzek┼éa: ┬źI ty┼Ť by┼é z Nazarejczykiem Jezusem┬╗.
Lecz on zaprzeczy┼é temu, m├│wi─ůc: ┬źNie wiem i nie rozumiem, co m├│wisz┬╗. I wyszed┼é na zewn─ůtrz do przedsionka, a kogut zapia┼é.
S┼éu┼╝─ůca, widz─ůc go, znowu zacz─Ö┼éa m├│wi─ç do tych, kt├│rzy tam stali: ┬źTo jest jeden z nich┬╗.
A on ponownie zaprzeczy┼é. Po chwili ci, kt├│rzy tam stali, m├│wili znowu do Piotra: ┬źNa pewno jeste┼Ť jednym z nich, jeste┼Ť tak┼╝e Galilejczykiem┬╗.
Lecz on pocz─ů┼é si─Ö zaklina─ç i przysi─Öga─ç: ┬źNie znam tego cz┼éowieka, o kt├│rym m├│wicie┬╗.
I w tej chwili kogut powt├│rnie zapia┼é. Wspomnia┼é Piotr na s┼éowa, kt├│re mu powiedzia┼é Jezus: ┬źPierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie si─Ö wyprzesz┬╗. I wybuchn─ů┼é p┼éaczem.
Zaraz wczesnym rankiem arcykap┼éani wraz ze starszymi i uczonymi w Pi┼Ťmie i ca┼éa Wysoka Rada powzi─Öli uchwa┼é─Ö. Kazali Jezusa zwi─ůzanego odprowadzi─ç i wydali Go Pi┼éatowi.
Pi┼éat zapyta┼é Go: ┬źCzy Ty jeste┼Ť kr├│lem ┼╝ydowskim?┬╗ Odpowiedzia┼é mu: ┬źTak, Ja nim jestem┬╗.
Arcykap┼éani za┼Ť oskar┼╝ali Go o wiele rzeczy.
Pi┼éat ponownie Go zapyta┼é: ┬źNic nie odpowiadasz? Zwa┼╝, o jakie rzeczy Ci─Ö oskar┼╝aj─ů┬╗.
Lecz Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił.
Na ka┼╝de za┼Ť ┼Ťwi─Öto mia┼é zwyczaj uwalnia─ç im jednego wi─Ö┼║nia, kt├│rego ┼╝─ůdali.
A był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo.
T┼éum przyszed┼é i zacz─ů┼é domaga─ç si─Ö tego, co zawsze im czyni┼é.
Pi┼éat im odpowiedzia┼é: ┬źJe┼Ťli chcecie, uwolni─Ö wam Kr├│la ┼╗ydowskiego?┬╗
Wiedzia┼é bowiem, ┼╝e arcykap┼éani wydali Go przez zawi┼Ť─ç.
Lecz arcykapłani podburzyli tłum, żeby uwolnił im raczej Barabasza.
Pi┼éat ponownie ich zapyta┼é: ┬źC├│┼╝ wi─Öc mam uczyni─ç z tym, kt├│rego nazywacie Kr├│lem ┼╗ydowskim?┬╗
Odpowiedzieli mu krzykiem: ┬źUkrzy┼╝uj Go!┬╗
Pi┼éat odpar┼é: ┬źC├│┼╝ wi─Öc z┼éego uczyni┼é?┬╗ Lecz oni jeszcze g┼éo┼Ťniej krzyczeli: ┬źUkrzy┼╝uj Go!┬╗
Wtedy Pi┼éat, chc─ůc zadowoli─ç t┼éum, uwolni┼é Barabasza, Jezusa za┼Ť kaza┼é ubiczowa─ç i wyda┼é na ukrzy┼╝owanie.
┼╗o┼énierze zaprowadzili Go na wewn─Ötrzny dziedziniec, czyli pretorium, i zwo┼éali ca┼é─ů kohort─Ö.
Ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę.
I zacz─Öli Go pozdrawia─ç: ┬źWitaj, Kr├│lu ┼╗ydowski!┬╗
Przy tym bili Go trzcin─ů po g┼éowie, pluli na Niego i przykl─Ökaj─ůc oddawali Mu ho┼éd.
A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować.
I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, kt├│ry wracaj─ůc z pola w┼éa┼Ťnie przechodzi┼é, ┼╝eby ni├│s┼é krzy┼╝ Jego.
Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki.
Tam dawali Mu wino zaprawione mirr─ů, lecz On nie przyj─ů┼é.
Ukrzy┼╝owali Go i rozdzielili mi─Ödzy siebie Jego szaty, rzucaj─ůc o nie losy, co kt├│ry mia┼é zabra─ç.
A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali.
By┼é te┼╝ napis z podaniem Jego winy, tak u┼éo┼╝ony: ┬źKr├│l ┼╗ydowski┬╗.
Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie.
Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony.

Ci za┼Ť, kt├│rzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrz─ůsali g┼éowami, m├│wi─ůc: ┬źEj, Ty, kt├│ry burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz,
zejd┼║ z krzy┼╝a i wybaw samego siebie!┬╗
Podobnie arcykap┼éani wraz z uczonymi w Pi┼Ťmie drwili mi─Ödzy sob─ů i m├│wili: ┬źInnych wybawia┼é, siebie nie mo┼╝e wybawi─ç.
Mesjasz, kr├│l Izraela, niech┼╝e teraz zejdzie z krzy┼╝a, ┼╝eby┼Ťmy widzieli i uwierzyli┬╗. L┼╝yli Go tak┼╝e ci, kt├│rzy byli z Nim ukrzy┼╝owani.
A gdy nadesz┼éa godzina sz├│sta, mrok ogarn─ů┼é ca┼é─ů ziemi─Ö a┼╝ do godziny dziewi─ůtej.
O godzinie dziewi─ůtej Jezus zawo┼éa┼é dono┼Ťnym g┼éosem: ┬źEloi, Eloi, lema sabachthani┬╗, to znaczy: Bo┼╝e m├│j, Bo┼╝e m├│j, czemu┼Ť Mnie opu┼Ťci┼é?
Niekt├│rzy ze stoj─ůcych obok, s┼éysz─ůc to, m├│wili: ┬źPatrz, wo┼éa Eliasza┬╗.
Kto┼Ť pobieg┼é i nape┼éniwszy g─ůbk─Ö octem, w┼éo┼╝y┼é na trzcin─Ö i dawa┼é Mu pi─ç, m├│wi─ůc: ┬źPoczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, ┼╝eby Go zdj─ů─ç z krzy┼╝a┬╗.
Lecz Jezus zawo┼éa┼é dono┼Ťnym g┼éosem i odda┼é ducha.
A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół.
Setnik za┼Ť, kt├│ry sta┼é naprzeciw, widz─ůc, ┼╝e w ten spos├│b odda┼é ducha, rzek┼é: ┬źPrawdziwie, ten cz┼éowiek by┼é Synem Bo┼╝ym┬╗.
Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome.
Kiedy przebywał w Galilei, one towarzyszyły Mu i usługiwały. I było wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy.
Pod wieczór już, ponieważ było Przygotowanie, czyli dzień przed szabatem,
przyszedł Józef z Arymatei, poważny członek Rady, który również wyczekiwał królestwa Bożego. Śmiało udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa.
Piłat zdziwił się, że już skonał. Kazał przywołać setnika i pytał go, czy już dawno umarł.
Upewniony przez setnika, podarował ciało Józefowi.
Ten kupi┼é p┼é├│tno, zdj─ů┼é Jezusa z krzy┼╝a, owin─ů┼é w p┼é├│tno i z┼éo┼╝y┼é w grobie, kt├│ry wykuty by┼é w skale. Przed wej┼Ťcie do grobu zatoczy┼é kamie┼ä.
A Maria Magdalena i Maria, matka J├│zefa, przygl─ůda┼éy si─Ö, gdzie Go z┼éo┼╝ono.


 
©Evangelizo.org 2001-2015